"Kapitan".
Link 15.02.2010 :: 21:26 Komentuj (0)
Znowu w mieście.

O co chodzi? Już niedługo.
Bazar na kole.
Link 15.02.2010 :: 17:31 Komentuj (0)

Czego tu nie znajdziesz. Włącznie z pomysłami, już niedługo wcielę je w życie. Cieszę się, że są jeszcze takie miejsca w Warszawie.
Krótka historia.
Link 14.02.2010 :: 15:33 Komentuj (6)
W dwóch kadrach. Za drugim razem zwróciłem na to uwagę.


.200.wpis.
Link 12.02.2010 :: 15:56 Komentuj (2)
Samemu ciężko mi w to uwierzyć, ale na To022 pokazałem już ok. 1050 zdjęć. Kawałek życia, wspomnienia jpg, w sieci zajmujące niecałe 700 mb.
Solidny update portfolio, do ściągnięcia pod linkiem po prawej i przez obrazek. W porównaniu do tego sprzed pół roku zajmuje niecałe 3.5 mb (stare aż 10), jest dużo bardziej konkretne i mam się już czym pochwalić.
O, posłuchaj tego ze mną.
d'.
Link 11.02.2010 :: 14:01 Komentuj (2)

La sombra.
Link 11.02.2010 :: 00:11 Komentuj (0)
Barceloński cmentarz na górze Montjuïc, nie poczytacie o nim wiele w przewodnikach. Szalenie żałuję że byliśmy tam dosłownie chwilę, nie zagłębiając się w jego tajemnice. Kiedyś, na pewno, wrócę tam.
BTW, tendencja jest taka, że albo nie czuję potrzeby, albo mi się nie chce robić w PS niczego poza zmniejszaniem.






P&M.
Link 30.01.2010 :: 14:10 Komentuj (4)

Spoza Linii Świata.
Camera Obscura.
Link 24.01.2010 :: 14:02 Komentuj (1)
Zajęcia z Tomkiem, aparaty otworkowe wykonane z puszek po farbie, w środku papier światłoczuły. Bez podglądu, czas naświetlania ponad 30 sekund. Pozytywy skanowane, wstawiam oryginały, dlatego są też odwrócone poziomo (wieżowiec Warty jest po lewej stronie względem Zawiszy). Po kliknięciu wersja negatywowa, po obróbce wyglądają naprawdę git, ale wstawiam bez. Fajnie było zobaczyć w końcu jak się pracuje w ciemni. Zdjęcia z Tarczyńskiej i placu Zawiszy.
And the winner is...
Link 30.12.2009 :: 01:14 Komentuj (8)
Rok. Tyle czasu minęło odkąd zacząłem fotografować, tyle czasu minęło odkąd założyłem to022. Rok szczególny, zarówno jeśli spojrzę z góry na moją szesnastoletnią egzystencję, jak i poziom fotografii, który udało mi się do tej pory osiagnąć. Rok temu nawet bym nie pomyślał, że zrobię takie zdjęcia, że wogóle będę je tworzył. Być może chciałem jakoś wyrazić siebie, zacząć robić cokolwiek, pobawić się aparatem, albo po prostu poznać trochę Warszawę. Nie wiem. Wiem za to, że spojrzałem na to miasto z innej perspektywy. Zakochałem się w nim. Jestem dumny z tego, że mogę tu mieszkać.
Pora na małe podsumowanie. Wybór tych 9 zdjęć nie był prosty. Wybrałem je jako najlepsze w 5 kategoriach: opuszczone, człowiek, scenerie, wydarzenie, panorama. Wszystkie wiążą się z jakimś wspomnieniem, chwilą, która nie jest mi obojętna. Wszystkie kojarzą mi się inaczej niż Tobie, wszystkie są częścią mojej historii. Dlatego ten zestaw jest, po prostu musi być, szalenie subiektywny. Kolejność nie ma znaczenia.
Są marzenia, są pomysły, są chęci - i tak ma być.
1. Prof. Władysław Bartoszewski. Spotkanie na Skwerze Hoovera. Bardzo żywa gestykulacja tego człowieka sprawiła, że w końcu zacząłem czekać, aż tylko machnie ręką. Oczywiście, Jego opowieści były jeszcze ciekawsze.
2. Przejście podziemne stacji Warszawa Ursus. Zdjęcie, po które specjalnie wracałem się z domu. Kojarzy mi się z kadrem filmowym. Zresztą, krzywe kadry ze Slumdoga zrobiły na mnie wtedy spore wrażenie, to może stąd. I nie wiem dlaczego, ale motyw tej odbitej postaci wciąż mnie fascynuje.
3,4. Dwa zdjęcia z koncertu Elektrycznych Gitar i Zaciera w parku Sowińskiego, pożegnanie lata. Pierwsze próby fotografii koncertowej, trochę szczęścia, fajny efekt i przede wszystkim zajawka. W drugim trafiłem na świetne światło, w pierwszym lubię prostotę - b/w, do tego nie widać żadnego szczegółu z postaci muzyka. Mimo to, widać ekspresję.
5. Śródmiejski dach, między alejami a Nowogrodzką. W tle Pałac Kultury i Nauki. Jakim cudem nie poruszyłem, złapałem w takiej pozycji i zdążyłem zanim odleciał, nie wiem. Wygląda na dosyć zagubionego w naszej metropolii. A może przytłoczonego? Czy ma j-a-k-i-e-k-o-l-w-i-e-k znaczenie na tle miasta? A ja, Ty?
6. Widok z wieżowca Millenium Plaza. Spośród natłoku panoram miasta, z tą jestem najbardziej związany. Samo zobaczenie tego na żywo było dla mnie sporym przeżyciem. I obawiam się, że żadna fotografia nie odda tego, jak pięknie wygląda stamtąd stolica. Jak pięknie wygląda wogóle. Ale staram się, dlatego tyle tu takich zdjęć.
7. Sesja ślubna w klubie Harlem, Gośka i Maciek. Bodaj jedna z pierwszych prób wyjścia poza tematykę miasta. Do tego, spore wyzwanie. Szczęście, że Piotrek miał ze sobą rekini czepek.
8. Fort Zbarż, Włochy. Opuszczony, zalany wodą fort, i jego bajkowa sceneria. Tam po prostu nie da się nie zrobić ciekawego zdjęcia. Sam kadr jest dla mnie bardzo odrealniony, a przez to - zagadkowy. Idealne tło dla Jokera.
9. To zdjęcie jest dużo bardziej osobiste. Prawdę mówiąc, obiektywnie mi się nie podoba. Starszy Pan niesie w prawej ręce analogową lustrzankę. 65 lat temu brał udział w Powstaniu Warszawskim. Żałuje, że fotografią zajął się dopiero po wojnie. Jego powolny, oddalający się krok, na pewno nie jest bez znaczenia. O uciekaniu przed niemcami, o strachu, ale i o fotografii opowiadał mi na Cmentarzu Powstańców Warszawy. A pomyśleć, że to spotkanie było zupełnie przypadkowe - potrzebowałem jednego zdjęcia na szkolny konkurs foto, trafiłem akurat tam.
Who dares, wins.
Lepszego nowego!
Zdjęcia z Krakowu.
Link 28.12.2009 :: 02:23 Komentuj (0)
Byłem dzisiaj w Krakowie. Długa historia. Mam pare zdjęć, choć nie jestem z nich specjalnie zadowolony.
Kolejność przypadkowa.




















