W grudniu 2011, przed otwarciem MaciejMargas.pl, pojechałem pod pewien całkiem fotogeniczny biurowiec w Warszawie żeby zrobić mu kilka zdjęć do portfolio. Kilka nich pojawiło się na blogu, a potem na stronie, więc jeśli ktoś chce z pewnością na nie trafi.

 Jakiś czas temu (no, prawie dokładnie 3 miesiące) otrzymałem telefon, który, jak mi się na początku zdawało, zapowiadał jakiś mały przyjemny biznesik, może współpracę. W domu przeczytałem maila.  Potem przeczytałem go jeszcze raz.


Free Image Hosting at www.ImageShack.us

 
Entuzjazm ustąpił miejsca zdziwieniu. No fajnie że ktoś chce moje zdjęcia, ale raz że prośba traci znamiona prośby, dwa, że nie widzę najmniejszego powodu dla którego miałbym się temu obiektowi do promocji dokładać.
 Mając to na uwadze odpisałem:



Free Image Hosting at www.ImageShack.us



Niedługo później otrzymałem odpowiedź. Nawet mnie to nie zdziwiło:


Free Image Hosting at www.ImageShack.us



 Nie wiem dlaczego, ale jakoś to do mnie nie przemówiło. Chcąc jednak mieć pewność w tej sprawie spytałem co o mściwej Pani sądzą eksperci z fejsowej grupy 'nie fotografuję za darmo'. Już po 6 minutach otrzymałem fachową odpowiedź.





 Na tym się urwało.
 Ja rozumiem że promocja, że potrzeba fotek na portal, że jest wolna przestrzeń do wynajęcia. Ale skoro tak, nie rozumiem już czemu na tej promocji się aż tak oszczędza. Sprawdziłem, zdjęcia na stronie są - dwa dzienne, w porządku, choć nie w moim guście. Pozostałe sześć - nocne i wnętrza - trochę wstyd.

 Nie przypominam sobie, żeby ktoś kiedyś zachował się w stosunku do mnie i do mojej pracy w taki sposób (dziwny? roszczeniowy?). Fotografie, znaj swoje prawo. Wbrew nazwie grupy w której spytałem się o pomoc można fotografować za darmo, ale nie można dawać się robić w ch***.
Name:

Komentarze:

12.01.2013, 00:41 :: 83.24.40.9
Pm
Powinienes podac nazwe firmy i nazwisko tej babki, niech wiedza jaki pani od promocji robi firme swietny pr.